czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział 11

*Oczami Laury*

Patrzyłam na zespół z miną "Co oni właściwie robią bo nie wiem".
-Serio ? - zapytałam - Lepszego tańca nie macie ? 
-No nie - skrzywił się Harry
-Laura , co Ci się nie podoba ? Zawszę marzyłam aby z nimi zatańczyć ten "jednokierunkowy" taniec , DAWAJCIE CHŁOPAKI ! - wykrzyknęła
 i zaczęła tańczyć ten dziwny taniec.
-No dobra , to ja już będę się zbierać .
-Co ? Czemu ? - zapytał Ross . 
-Idę się przewietrzyć .
-Mogę iść z tobą ? - zapytał . 
-Jasne , tylko się przebiorę . 
-Ok . 

*Oczami Ross'a*

Czekałem na Laurę 10 minut , aż w końcu wyszła z pięknym stroju. Włosy miała spięte w niechlujnego koka , wyglądała pięknie . 
-Ross ! - machała mi przed twarzą swoją dłonią - żyjesz ?!
-Tak , tak , żyję . - obudziłem sie z zamyśleń o brunetce.
-Ciekawe o czym tak myślisz
-Chyba o kim - szepnąłem do siebie i miałem nadzieje że Lau tego nie usłyszy /
-Oooo ktoś Ci się podoba ? - powiedziała.
-No troszkę
-A kto to taki ?
-Taka dziewczyna .
-No to opowiedz mi o niej
-Ehh.., więc jest to brunetka o pięknych , brązowych oczach , tańczy niesamowicie . Jest przepiękna , wiem że dla niej mógłbym zrobić wszystko .
-Wow to na serio się zakochałeś - uśmiechnęła się .
-No , poznaliśmy się niedawno , ale wiem że to ta jedyna .
-Eh.. -westchnęła
-Widzę że ty też się zakochałaś
-Coo ? Wcale nie ! - pisnęła
-Tak , a ja jestem królową Anglii -zaśmiałem się .
-No dobrze , masz racje - powiedziała
-Wiedziałem - mój uśmiech zniknął z twarzy
-Co się stało ?
-Nie nic , po prostu coś mi się przypomniało
-Mogę wiedzieć co ?
-Sorki , ale to prywatna sprawa
-Spoko - uśmiechnęła się . - Wracamy ?
-Tak , jest już późno




*Oczami Laury*

-Ross może urządzimy imprezę - zapytałam 
-No spoko , tylko u kogo ? 
-No u mnie
-No to ok - zaśmiał się 
-Kogo zapraszamy ?
- 1D , moje rodzeństwo i dziewczyny
-Ok to będzie nas 11
-Jeszcze mój jeden brat i przyjaciel rodziny 
-No to będzie 13 
-W sam raz , zadzwoń do nich żeby przyszli za jakieś 2 godziny do mnie , ja idę jeszcze na zakupy 
-Ok , do zobaczenia - pożegnałam się z chłopakiem i poszłam w kierunku sklepu .

*5 minut później*

Byłam w sklepie , właśnie płaciłam za produkty , które kupiłam na "przyjęcie". 
Gdy miałam otwierać drzwi przez przypadek uderzyłam nimi brunetką , która była podobna do mnie . 
-O boże , przepraszam nie chciałam Cię uderzyć 
-Nic się nie stało - i wtedy dziewczyna popatrzyła na mnie - Laura ?! 
-To ja , skąd mnie znasz ? - zapytałam.
-To ja Vanessa , twoja siostra . 
-Tak , na pewno a ja jestem Ellen Page - zaśmiałam się .
-Nie wierzysz mi ? 
-A czy wyglądam ? - zakpiłam - Słuchaj , wyskakujesz mi z znikąd i wmawiasz mi że jesteś moją siostra ? Ona zaginęła 5 lat temu jak jeszcze mieszkałam za granicą . 
-Co mam zrobić , żebyś mi uwierzyła ?! 
-No nie wiem udowodnij , że nią jesteś 
-Na przykład wyglądam prawie jak ty , jak byłaś mała kochałaś się w Ryan'ie Clayton'ie . 
-Skąd ty to wiesz ?! 
-Stąd - wyciągnęła zza pleców brązowy notatnik z napisem "Laura"
-Mój pamiętnik , zgubiłam...
-Zgubiłaś go gdy miałaś 13 lat - dokończyła .
-Ale czekaj , to gdzie byłaś przez te 5 lat ?!
-W Anglii
-Ale dlaczego ? 
-Co dlaczego ? 
-Dlaczego nie dawałaś znaku życia , wiesz jak ja się o Ciebie martwiłam . Myślałam ,że coś ci się stało.- mówiłam ze łzami w oczach.
-Nie mogę Ci powiedzieć - również je miała .
-Dlaczego ? 
-Bo to jest dla mnie bardzo trudna sytuacja . 
-Dobrze , to nie mów 
-To wierzysz mi  ? - zapytała z nadzieją . 
-Tak siostro - uśmiechnęłam się i ją przytuliłam . 
- Nawet nie wiesz jak się cieszę - słyszałam jej płacz szczęścia . 
-A tak wgl. gdzie mieszkasz ? - zapytałam
-W bardzo małym mieszkaniu , nie daleko Palm Street . 
-Możesz zamieszkać u mnie , mam całkiem duży dom , mieszkam w nim sama z przyjaciółką . -A tata ? - zapytała
-Wyjechał do mamy , która jest w Europie . 
-No to spoko , a jaka koleżanka ?
-Victoria Justice , powinnaś ją kojarzyć . 
-Tak kojarzę , jest bardzo sympatyczną dziewczyną a zarazem bardzo szaloną . 
-Zgodzę się  z tobą - przytaknęłam - To idziemy ? 
-Jasne , no to chodź - powiedziałam i zaprowadziłam ją do mojego domu . 


*15 minut później*

Byłyśmy już pod moim , przepraszam naszym domem . 
-Ej to jest twój dom ? - zapytała z oczami na wierzchu 
-No tak , a co ? 
-A to nie jest dom prezydencki ? 
-Haha , nie - zaśmiałam się . Weszłyśmy do domu ,a w nim zastałyśmy wszystkich , którzy mieli przybyć do mojego domu . 
-Siema , już jestem przyprowadziłam jeszcze kogoś 
-A kto to ? - zapytał Riker .
-To moja sis Vanessa . 
-Witaj Vanessa ! -krzyknęli  wszyscy zgromadzeni 
-Chodź przedstawię Cię 
-Ok - powiedziała nieśmiało 
-To jest Harry , Zayn , Louis, Niall , Liam , Victoria którą już znasz , Riker , Ross , Rydel , a to..
-Ah tak , to jest Rocky i Ellington m ale mówimy na niego po nazwisku czyli Ratliff.
-No to Van , wszystkich poznałaś , teraz idziemy się przebrać . 
-Ale Lau , ja nie mam nic do przebrania - jęknęła 
-Pożyczę ci swoje głuptasku - zaśmiałam się i pociągnęłam ją na górę . 



_________________________


Nareeeszcie rozdział 


SORKI ŻE TAK PÓŹNO ALEE NIE MIAŁAM NETA , BO MIAŁAM PRZEPROWADZKĘ TRZEBA BYŁO WSZYSTKO OD NOWA ZAKŁADAĆ 

PAMIĘTAJCIE ! 

KOMENTUJESZ ------> USZCZĘŚLIWIASZ ---------->SZYBCIEJ ROZDZIAŁ !!! 








środa, 16 lipca 2014

Rozdział ;c

Kochani , co do rozdziału pojawi się najprawdopodobniej jutro , bo dzisiaj nie dałam rady , ponieważ mam przeprowadzkę . ;c

Mam nadzieje , że mi wybaczycie ^^

Chciałabym pod tym postem ujrzeć 3 komentarze ;*

Pozdro ,
Natkaa . :3

poniedziałek, 14 lipca 2014

niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 10

*Oczami Victorii*

Za chwilę miałam iść z chłopakami na zakupy jak się znam kupię pełno rzeczy . Poszłam do swojego pokoju podeszłam do szafy wybrałam z niej taki zestaw.
Zeszłam do kuchni , podeszłam do lodówki wyjęłam z niej mleko. Następnie do szafki a z niej płatki. Przygotowałam sobie śniadanie w spokoju . 












*5 min później*

Spokój nie trwał długo , zaczął dzwonić dzwonek do drzwi i usłyszałam pukanie do drzwi a raczej walenie . 
-Victoria otwórz drzwi ja nie mogę bo jestem w łazience . - wrzasnęła Laura z I piętra . 
-Już idę - odkrzyknęłam jej przy okazji mówiąc do gości , którzy właśnie niszczyli nam drzwi .
-Wpuść nas bo zaraz te dziewczyny nam coś zrobią - powiedział Hazza .
-Już , już - wpuściłam całą grupkę - To co idziemy ? 
-Pewnie , niech nas pożrą żywcem te dziewczyny - zakpił
-Nie macie ochroniarzy ? - zapytałam  
-Ahhh , no tak to zadzwonię i zaraz wracam - oznajmił Zayn 
-Spoko , poczekamy - odpowiedzieliśmy chórem . 
-Idę zapytać się Laury czy idzie z nami - 
-Ok . 
Poszłam po schodach do pokoju mojej przyjaciółki . Gdy już miałam nacisnąć na klamkę ale usłyszałam śpiew i grę na pianinie . Siedziałam pod pokojem Lau  , pobiegłam szybko po 1D . 
-Chłopaki chodźcie szybko - zawołałam . Pobiegli szybko  za mną zaprowadziłam ich pod pokój brunetki ponownie usłyszałam jej śpiew . Chłopakom opadła szczęka z resztą mi też . Po chwili brunetka przestała grać słyszałam jak podchodzi do drzwi . Jak oparzona odbiegłam od nich . Drzwi się otworzyły , w nich zobaczyłam brunetkę . 
-Co wy tu robicie ? - zapytała
-My ? yyy.....- zacinałam się - My się uczymy - skłamałam . Wszyscy spojrzeli na mnie wzrokiem "Serio ? Nie mogłaś wymyślić czegoś lepszego ? "
-Uczycie się ? Czego - zapytała
-Noo tego ... Geogchemii (nazwę specjalnie wymyśliłam xD ) 
-Geogchemii ? Co to jest , czy coś takiego wgl istnieje ?
-No , od teraz istnieje - uff udało mi się
-Dobra przyznaj się że podsłuchiwaliście 
-No , tak troszeczkę - powiedział Harry
-Ech... nic się nie stało ?! Śpiewasz lepiej od nas  - powiedział Niall
-Przesadzasz 
-Wcale nie 

*Oczami Laury*

-Wy na prawdę nie macie czego wymyślać 
-Ale my nie wymyślamy - powiedzieli chórem
-Dobrze , ale i tak nie wrócę do komponowania i śpiewania . Odkąd zaginęła moja siostra Vanessa skończyłam z muzyką . 
-Przykro nam 
-Nie mieliście iść na zakupy ? - zmieniłam temat 
-Mieliśmy ale...- zaczął Nial ,przerwał mu dzwonek do drzwi - To pewnie on . 
Zeszliśmy na dół drzwi otworzył blondyn a w nich ujrzeliśmy jasnoskórego mężczyznę , wyglądał na około 40 lat . 
-Siema Paul - przybili z nim wszyscy piątke . 
-Witajcie chłopcy
-To co idziemy na te zakupy ? Jest już 12 - wtrąciła się Victoria
-Idziemy - powiedzieli wszyscy 
-Aha , Laura idziesz z nami  ? - zapytała
-Nie , dzięki za dwie godziny mam próbę z Ross'em 
-Szkoda , to może wpadniemy tam do was . 
-Spoko - oznajmiłam
-No to narka- ucałowała mnie w policzek i wybiegła z domu.
Nie wiedziałam co robić , więc włączyłam xbox'a i postanowiłam że zagram w Disney Universe .  Zeszło mi tak z godzinę . Zanim się obejrzałam była 13:26 podreptałam do mojego pokoju tam przygotowałam sobie ubranie w jakie się teraz przebiorę i strój na próbę . Gdy byłam już ybrana spojrzałam na zegar była równa 13:50 . Udałam się do garażu i wyjechałam z niego moim autem . Postanowiłam , że podjade jeszcze do Mc Donald'a . Kupiłam sobie loda Marzenie , był przepyszny . 

*10 min później*

Buła już 14 właśnie wchodziłam do budynku w którym miała odbyć się próba .  Zapukałam do drzwi i delikatnie odchyliłam drzwi . Ujrzałam tam Ross'a całującego się z jakąś blondyną , która była w bardzo ( BARDZO) krótkiej spódniczce i w bluzce na ramiączkach i z dużym dekoltem . 
-Ups - szepnęłam i miałam nadzieję że mnie nie usłyszeli . Proszę żeby się nie skapnął że tam byłam , Moje prośby nie zostały wysłuchane . Po chwili ujrzałam blondyna przed sobą 
-Hej Laura , co ty tu robisz ? - zapytał ze zdenerwowaniem 
-Przecież przyszłam na próbę , skoro jesteś zajęty to przyjdę kiedy indziej . 
-Ale o czym ty mówisz ? - udawał głupiegi
-Całowałeś się z tą dziewczyną , nie będę wam przeszkadzać , więc idę .
-Laura to nie tak jak myślisz - złapał mnie za nadgarstek kiedy miałam już odchodzić 
-A skąd wiesz , co ja myślę? Idę stąd - wyrwałam się a on ponownie mnie złapał , byliśmy niebezpiecznie blisko siebie . 
-To zostaniesz na próbie ? -szepnął 
-A ona ? - zapytałam 
-To Maia , moja była dziewczyna , przyczepiła się mnie i myśli że ma jeszcze szansę ze mną być . 
-A nie ma ? Ładna była - zaśmiałam się 
-Jak nie ma tej tapety na twarzy to też jest brzydka - również się zaśmiał - To jak zostajesz ? 
-Tak - powiedziałam odsuwając się - później przyjdzie reszta 
-Reszta ? - zapytał 
-No Victoria i 1D 
-Aha.. - westchnął - Spoko , no to idź się przebierz i zaczynamy próbę 
- Ok 

*2h później*

Byliśmy już trochę zmęczeni bo  tańczymy już od dobrych dwóch godzin 
-Uff.. nareszcie koniec- westchnął Ross
-Jest ! - krzyknęłam 
-Ale jeszcze jeden układ taneczny do "IIIlusion"
-Kurde 
Włączyłam muzykę i zaczęliśmy tańczyć . Po około 10 sekundach ktoś nam przerwał . Tym "ktosiem" okazali się chłopcy i Vic . 
-Siema gołąbeczki - powiedziała brunetka
-Co ? Jakie gołąbeczki ? - zapytałam 
-No wy - wskazała na mnie i blondyna - pomiędzy wami jest wielka chemia 
-Coo ? - zawyliśmy 
-No to - uśmiechnęła się 
-Ech.. kobieto
- No dobra , nie ważne TAŃCZYMY ! -krzyknął Harry i włączył na full'a muzykę
-Serio ? -zapytaliśmy chórem
-Sorki , nie ten utwór - zaśmiał się 
-No to tańczymy teraz ! 
Puścił moją ulubioną piosenkę mianowicie : Jason Derulo: Talk Dirty.









 

piątek, 30 maja 2014

Nie ma rozdziału ;c

Kochani miał być dzisiaj rozdział , ale go nie będzie ponieważ wogule nie komentujecie . Jeżeli nie będzie pod tym postem chociaż 2 komentarzy nawet z anonimowego nie dostaniecie rozdziału ;c

Przykro mi ale tak bardzo zależy mi na tych komentarzach . Nie które blogi pod prologiem mają  10 komentarzy . a mój blog ma 0 w statystykach ... 0 KOMENTARZY ! .

Pozdro,
Natkaaa . <3 

sobota, 24 maja 2014

Rozdział 9

Zbiegłem szybko na dół , a tam ujrzałem tańczących wszystkich zebranych  i innych . Przybyło parędziesiąt osób .
-Co tu się dzieje ? - wydarłem się .
-No co ? Mała imprezka ? - powiedziała Victoria .
-Miałem pilnować , więc pilnuje . - powiedziałem i wyłączyłem muzykę . - Do widzenia wszystkim , koniec imprezy - wyprosiłem wszystkich z domu .
-Ale  z ciebie lama - usłyszałem od jednego nieproszonego gościa zignorowałem go  .

*Oczami Laury*

Byliśmy z Ross'em w pizzeri , czekaliśmy na nasze zamówienie . Po jakiś 5 munutaś pizza była gotowa wzięliśmy ją i pojechaliśmy do domu . 

*15 min potem*

Właśnie weszliśmy do domu , Ross trzymał pizze 
-Jesteśmy ! - krzyknęłam . Cisza -Co się z nimi stało ? - zapytałam chłopaka .
-Jesteśmy w kuchni !  - usłyszałam z pomieszczenia , zwanym kuchnią głos Niall'a . Poszliśmy z Austinem do kuchni . Zobaczyłam ich siedzących i popijających kawę .
-Co tu się stało ? - zapytałam
-Co ? Co się miało stać ? - zapytał ze zdenerwowaniem Niall
-Nie no , nic tylko się pytam bo się tak dziwnie zachowujecie
-Dziwnie ? Co ? - przeciągnął
-Dobra , co tu się stało - odparłam poważnie
-No mówię , że nic
-Nie kłam !
-Nie kłamię !
-Wcale , dopóki nikt się nie przyzna to nie będzie jadł pizzy .
-O kur... tego nie przemyślałem - szepnął
-Ok , Ross chodźmy zjemy pizze sami , bez nich
-Ok - i poszliśmy do salonu

*Oczami narratora*

-Niall przyznaj się ! -powiedział Harry - Bo nie zjemy tej pizzy 
-No ale jak się przyznam , to nie będę mógł zjeść pizzy 
-Właśnie będziesz mógł nie słyszałeś Laury ? "Wcale , dopóki nikt się nie przyzna to nie będzie jadł pizzy" 
-Czyli jak się przyznam będę mógł zjeść ? - zapytał z nadzieją 
-Taaak ! - powiedział Liam
-No to idę ! - wybiegł z kuchni 


*Oczami Laury*

Siedziałam sobie z Ross'em w salonie , oglądaliśmy "Kopciuszek: Roztańczona Historia" z Seleną Gomez w roli głównej . Po paru sekundach wbiegł do pokoju Niall z innymi .
-Przyznaje się ! - wykrzyknął blondowłosy 
-Co proszę ? - powiedziałam - Nie usłyszałam - udawałam . Chłopak uklęknął na kolana i mówił prawie krzycząc 
-Ja Niall James Horan przyznaje się że urządziłem  tutaj imprezę na której było bardzo mało osób , około dwudziestu . Obiecuję że się to więcej nie powtórzy . 
-Hahhahahah ! - wybuchł Liam reszta razem z nim w tym ja . 
-Dobrze , wybaczam Ci - powiedziałam nadal się śmiejąc . 
-Jest ! To mogę zjeść pizzę ? - zapytał z nadzieją 
-Możesz - chłopak natychmiastowo "rzucił" się na danie . - Ale zostaw też nam . 
- Spoko - oznajmił z jednym kawałkiem w buzi.

*Oczami Ross'a*
*10 minut potem* 

Jak zjedliśmy zaczęliśmy wybierać film do obejrzenia   
-Garfield ! - wrzasnął Harry 
-Nie ! Oglądałem to z milion razy - oznajmiłem
-Koszmar z ulicy wiązów ( Polecam)
-Nie  ! Nudne 
-A The Ring ? - zapytała Laura 
-Nie będziesz się bała ? - zapytałem 
-Niczego się nie boje - uśmiechnęła się 
-No to oglądamy The Ring 
Laura podeszła do DVD i włożyła płytę z filmem . Po około 5 minutach zaczęliśmy oglądać horror . 

*30 min później*

Oglądamy film od dobrych trzydziestu minut , Laura w niektórych momentach się do mnie przytula , szecze ? podoba mi się to ... co ? Ross słyszysz co ty mówisz ? Muszę zadzwonić do Calum'a on mi pomoże 
-Zaraz wracam , idę do toalety - skłamałem .
Poszedłem do "pokoju czystości"  wyjąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem do przyjaciela 
R: Cal musisz mi pomóc ! 
C: Słucham Cię mój przyjacielu
R:A więc oglądamy teraz film z Laurą i innymi i o na się do mnie przytuliła i.... i .... i chyba ja coś to niej poczułem.
C: Tak ! Wiesz wszyscy nazywają mnie "Zaklinaczem Miłości" , więc Ci pomogą 
R:Nikt Cię tak nie nazywa , ale dobrze , to mogę do Ciebie przyjść ? 
C:Jasne , zapraszam
R: To zaraz będę , narka 
C: Nara 
Zszedłem do salonu i oznajmiłem im , że idę się przejść . 
-Ale film się jeszcze nie skończył a ja będę się bała i nie mam się do kogo przytulać - Laura zrobiła minkę smutnego pieska . 
-Nie martw się od tego momentu nie ma nic strasznego 
-No dobrze , ufam Ci - uśmiechnęła się , odwzajemniłem to . Wyszedłem z domu i sikierowałem się do domu Calum'a. 

*15 minut później*

Gdy byłem pod domem rudowłosego zadzwoniłem do drzwi otworzył mi on we własnej osobie 
-SIema stary - powiedział 
-Siema - odpowiedziałem 
-Zapraszam - wskazał gestem rąki abym mógł wejść do pomieszczenia
-A więc opowiadaj mi o ty 
-No więc przy Laurze czyje się tak inaczej , tak wyjątkowo , nie tak jak przy innych dziewczynach , czuje że mogę jej zaufać , że mogę jej powierzyć wszystkie moje sekrety - skończyłem swój 
monolog .
-Ziomeczku , ty ją kochasz - powiedział
-No wiem , ale ona mnie nie i to jest właśnie najgorsze  
-Musisz ją jakoś do siebie przekonać
-Tylko jak ? 
-Ja już wiem jak - uśmiechnął się tajemniczo  

*Oczami Laury*
Obudziłam się u siebie w pokoju , dziwne przecież zasnęłam w salonie . Podeszłam do garderoby i  wyjęłam z niej taki zestaw i poszłam na dół , a tam poczułam zapach naleśników . Gdy weszłam do pomieszczenia ujrzałam przy kuchence Ross'a . 
-Cześć - przywitałam się 
-Siemka - odpowiedział
-Co tam ? - zapytałam 
-Nic , robię naleśniki , skusisz się? 
-Pewnie , uwielbiam je - uśmiechnełam się
-Tak samo jak ja .

*10 min poźniej* 

Byliśmy już po śniadaniu z Ross'em po paru chwilach Ross zaczął temat. 
-Mogłabyś dzisiaj przyjść na próbę ? 
-Jasne ! i tak nie mam dzisiaj nic  do roboty , Vic idzie dzisiaj się spotkać z 1D beze mnie. powiedziała że da mi na razie spokój . 
-Ok , no to dzisiaj o 14:00 w Dance Street 14 (wymyślone przeze mnie - od aut) musimy przećwiczyć układ do : Can you feel it " 
-No ok , to jesteśmy umówieni 
-Tak , ja już będę się zbierać 
-Ok no to narka
-Papa - pożegnał się  ze mną i wyszedł . 


_______________________________________________________________________________

Siemkaaa o to nowy rozdział myślę że wam się podoba , pisałam go na kartce 4 dni bo nie miałam czego wymyślić , ale myślę że się podoba :) 


PAMIĘTAJCIE ! 

KOMENTUJESZ--------MOTYWUJESZ-----------SZYBCIEJ ROZDZIAŁ ;) 

Pozdro,
Natkaaa . <3  


 

piątek, 23 maja 2014

Rozdział

Kochani rozdział miał się pojawić dzisiaj ale niestety się nie pojawi , ponieważ nie mam czasu go przepisać na komputer , teraz nawet tą wiadomość piszę z telefonu , po prostu nie mam czasu , myślę że mi wybaczycie . Rozdział 9 prawdopodobnie pojawi się 24 maja 2014 roku :)


Pozdrowienia ,
Natkaaa . <3